Kocia Armia: Co To Znaczy Mieć Pięciu Królów?

Jak zwykle siedzę oblężona przez kocią armię – cichą, miękką i doskonale zorganizowaną. Dziś los okazał się wyjątkowo łaskawy, bo na moich kolanach spoczywa zaledwie pięć kotów. Tylko pięć. Prawie pustka.

Jestem tronem w królestwie futra i mruczenia. Każdy z małych monarchów zajął miejsce dokładnie takie, jakie przewidział dla niego los. Jeden wtulił się w kolana, drugi oparł główkę przy ramieniu, trzeci uznał mnie za poduszkę godną królewskiego snu. Czwarty pilnuje brzucha, a piąty rozciągnął się w poprzek, jak strażnik bramy, który nie przewiduje żadnych ucieczek.

Czas płynie wolniej, świat cichnie, a ja nie mam żadnych obowiązków poza jednym – być. Oddychać ostrożnie, nie poruszać się bez potrzeby i pozwolić, by mruczenie otuliło wszystko dookoła. To najprawdziwsze bajkowe SPA, do którego nie potrzeba zaproszenia.

Może kiedyś będzie ich mniej… choć bajki uczą, że koty zawsze wiedzą lepiej. A ja, siedząc oblężona, wiem jedno – dokładnie tak powinno być.

Joanna z Dolcegattina 🐾